piątek, 23 lutego 2018

„Pan Lodowego Ogrodu” t. 1 Jarosław Grzędowicz (Wydawnictwo EDIPRESSE POLSKA S.A.)


„Pan Lodowego Ogrodu” t. 1 Jarosława Grzędowicza to pierwsza część kolekcji Mistrzowie Polskiej Fantastyki jaka ukaże się nakładem Wydawnictwa EDIPRESSE POLSKA S.A. Kolejność ta wydaje się być nieprzypadkowa. Jak czytamy bowiem w nocie o autorze, powieść „Pan Lodowego Ogrodu” uhonorowana została licznymi nagrodami literackimi, wskutek czego Jarosław Grzędowicz uznany został za „(...) jednego z najbardziej rozpoznawalnych pisarzy fantastycznych w Polsce”*. Zaznaczyć tutaj należy, iż choć zaliczana jest ona do powieści science fiction, zagłębiając się w lekturę przekonujemy się, iż jest to typowa powieść fantasy, na której konstrukcję składają się dwie historie, dwie równolegle snute opowieści...

poniedziałek, 5 lutego 2018

„Aleja Siódmego Anioła” Renata Kosin (Wydawnictwo FILIA)


„Bajkowość w nowoczesnym wydaniu”. Tak by mógł brzmieć tytuł recenzji powieści Renaty Kosin „Aleja Siódmego Anioła”. Bajkowością tą nacechowane jest w niej wszystko, począwszy od okładki, poprzez bohaterów, fabułę i klimat powieści, skończywszy na morałach z niej wypływających. Bo jak inaczej można odczytać fragment: „(...) Wciąż błędnie oceniała intencje napotykanych przypadkowo ludzi, mierząc ich niekiedy niewłaściwą, ponieważ własną miarą. Nie tylko tych zupełnie sobie obcych, mijanych na ulicy, ale też swoich sąsiadów (…) Na podstawie tylko niewielkiego wycinka z życia ledwie znanych sobie ludzi, dopisała cała resztę, jak się okazywało tak samo fikcyjną, jak ta, którą tworzyła w swojej głowie, projektując wystawy”. Czyż nie jest to swego rodzaju pouczenie, cz może raczej przypomnienie znanej i często powtarzanej prawdy, że nie należy oceniać ludzi po pozorach, na podstawie pierwszego wrażenia, bez zagłębienia się w ich istotę, w ich życie, ich doświadczenia? Czy tak często o tym zapominamy, tak łatwo osądzamy i szufladkujemy innych, że należy to powtarzać i nas napominać?

niedziela, 28 stycznia 2018

„Ofiara Polikseny” Marta Guzowska (Wydawnictwo W.A.B.)

„Pięć kryminałów idealnych na wakacje”, Wojciech Chmielarz. To właśnie w tym artykule opublikowanym na portalu lubimyczytac.pl przeczytałam o książce Marty Guzowskiej „Ofiara Polikseny”. Zwróciła ona moją uwagę z tego względu, że temat wykopalisk archeologicznych nie jest mi tematem obcym. Archeologia od lat znajduje się w kręgu moich zainteresowań. Swego czasu przez kilka lat pod rząd bowiem byłam członkiem ekspedycji archeologicznej. Moja wiedza z tego zakresu więc, choć bardzo ogólna i amatorska, jest nie tylko teoretyczna, ale i praktyczna. Opisywane przez Martę Guzowską zagadnienia dotyczące stricte technik wykopaliskowych, sposobu eksploracji zabytków archeologicznych, jest mi całkiem bliski, bo znany z autopsji. Na tej podstawie mogę śmiało stwierdzić, iż Marta Guzowska bardzo skrupulatnie przygotowała się do napisania swojej powieści - debiutu, za którą zresztą wyróżniona została prestiżową nagrodą Wielkiego Kalibru.

niedziela, 21 stycznia 2018

„Dama z kotem” Iwona Czarkowska (Wydawnictwo Replika)



„WYSTĘPUJĄ:

Zuzanna Roszkowska – najlepsza żona na świecie i kobieta zdolna... do wszystkiego
Michał Roszkowski - idealny mąż najlepszej żony, a w wolnych chwilach lekarz (…)

GOŚCINNIE WYSTĘPUJĄ:

Fikander, Malwinka, Gluś, Bromba, Psztymucel, Puciek, zielony rondel, niebieski rondel, fioletowe kalosze i różowa skarpetka”.

niedziela, 14 stycznia 2018

„Kłamca” Nora Roberts (Wydawnictwo Edipresse Książki)


Mimo, że Nora Roberts jest jedną z poczytniejszych amerykańskich pisarek, „Kłamca” to dopiero druga pozycja książkowa jej autorstwa, z którą miałam sposobność się zapoznać. Pierwszą były przeczytane kilka lat temu „Ukryte skarby” i o ile tą właśnie książką byłam zachwycona i wielokrotnie rekomendowałam jako wartą przeczytania, o tyle „Kłamca” był niemiłą niespodzianką. Książka ta zgodnie z moimi oczekiwaniami, miała być powieścią obyczajową z domieszką romansu i sprytnie wplecionym wątkiem kryminalnym. Główna bohaterka bowiem, Shelby Pomeroy traci męża w niewyjaśnionych okolicznościach, odkrywa skrywane przez niego tajemnice, które pomimo przeprowadzki i próby rozpoczęcia życia od nowa, nie dają o sobie zapomnieć i pociągają wkrótce za sobą śmierć związanych z nimi osób.

czwartek, 4 stycznia 2018

„Celibat. Opowieści o miłości i pożądaniu” Marcin Wójcik (Wydawnictwo Agora)


Oszołomienie, a być może nawet szok. Tak wręcz mogę określić emocje towarzyszące lekturze reportażu Marcina Wójcika „Celibat. Opowieści o miłości i pożądaniu”. Książka ta okazała się być zaskoczeniem nawet dla mnie, osoby o dość liberalnych poglądach skłaniających się w niektórych aspektach, zwłaszcza etyczno-religijnych, nawet ku lewicowym. Jak trafnie określił to Cezary Łazarewicz „Po książce Wójcika nie można dłużej przymykać oczu”.

A dlaczego?

piątek, 18 sierpnia 2017

„Konklawe” Robert Harris (Wydawnictwo ALBATROS)


„Konklawe (łac. conclave, zamknięte pomieszczenie w budynku, pokój) – ogólne zgromadzenie kardynałów, zwoływane po (…) śmierci lub rezygnacji papieża (...)”*.

Wiemy już zatem czym jest „konklawe” i jakie jest jego pochodzenie etymologiczne, ale co ma do powiedzenia w tej kwestii autor światowych bestsellerów czytelniczych, thrillerów historycznych i politycznych?

Akcję „Konklawe” Roberta Harrisa zamknąć można na odcinku z punktu A – pomieszczenia Domu Świętej Marty do punktu B - wnętrza Kaplicy Sykstyńskiej. Autor zabiera nas za Spiżową Bramę, gdzie po śmierci papieża znienawidzonego przez Kurię i konserwatywną frakcję kardynalską, zwołane zostaje ogólne posiedzenie hierarchów Kościoła Katolickiego mające na celu wybór nowego następcy Świętego Piotra na Stolicy Apostolskiej. My z kolei stajemy się swego rodzaju mężami zaufania publicznego obserwującymi to szczególne wydarzenie. I co widzimy? Rozgrywki polityczne poszczególnych frakcji i stronnictw, towarzyszące im analizy i kalkulacje wyborcze, tasowanie się wyników wyborów wskutek kolejnych udanych prób wykluczania liderów, pertraktacje, debaty. Doświadczamy i przekonujemy się tym samym, że wybory papieża rządzą się takimi samymi prawami jak każde inne. Ot, zwykła kampania wyborcza... No właśnie, czy taka zwykła?