wtorek, 4 lutego 2020

„Krok trzeci” Bartosz Szczygielski (Wydawnictwo WAB)

„Krok trzeci” to dla Bartosza Szczygielskiego pierwszy krok w nowej przestrzeni gatunkowej literatury. Pisarz powieści kryminalnych sięga bowiem tym razem po thriller psychologiczny, którego fabułę opiera na znanym już i w literaturze i filmie mechanizmie dwoistości natury ludzkiej.
Główną bohaterkę powieści – Magdę – poznajemy na etapie życia, który można uznać, iż osiągnął status uporządkowanego i usystematyzowanego. Jest psychoterapeutką mającą własną praktykę, szczęśliwą mężatką, której mąż zapewnia życie o określonym, stosunkowo wysokim standardzie. Niestety... jedno wydarzenie... i pozornie szczęśliwe życie bohaterki burzy się z lekkością domku z kart. Magda budzi się pewnego dnia zakrwawiona we własnej łazience nie pamiętając zdarzeń z poprzedniej nocy. Dramatyzmu sytuacji dodaje fakt, iż stwierdza zniknięcie męża. To jednak dopiero preludium do dalszych wydarzeń, które budzą demony przeszłości i wskrzeszają zapomniane tajemnice, w zmaganiu z którymi Magda może liczyć na swoją przyjaciółkę, Ninę. Czy jednak aby na pewno przyjaciółkę?

„Miedziaki” Colson Whitehead (Wydawnictwo Albatros)

Colson Whitehead, amerykański pisarz i dziennikarz, laureat National Book Award i Nagrody Pulitzera za powieść „Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki”, urodził się i dorastał na Manhattanie. Jest autorem sześciu powieści i dwóch książek z dziedziny literatury faktu; został dwukrotnie nominowany do Nagrody Pulitzera. Od 2015 roku ma stałą kolumnę w „The New York Times Magazine”. W 2017 roku Colson Whitehead trafił na prestiżową listę stu najbardziej wpływowych ludzi na świecie według tygodnika „Time”.„Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki” otrzymała: Nagrodę Pulitzera 2017, National Book Award 2016, Carnegie Medal for Fiction, Heartland Prize, została też nominowana do Kirkus Prize. Redakcje wszystkich najważniejszych gazet w Stanach Zjednoczonych okrzyknęły tę książkę najlepszą powieścią roku*.

To tak tytułem wstępu.

„Jego babeczka” Penelope Bloom (Wydawnictwo Albatros)

„Zawsze kochałam Halloween”...


Emily – niespełniona, aczkolwiek utalentowana artystka, której planem krótkoterminowym jest wyjazd do Paryża w celu podjęcia studiów z zakresu sztuki, otrzymuje angaż przy przygotowaniu dekoracji na imprezę halloweenową. Mając na uwadze szczególną słabość do tegoż jesiennego święta, a także zaproponowane warunki realizacji zadania, zaproponowane zlecenie zdaje się być dla niej czystą przyjemnością, łatwą sposobnością zarobienia pieniędzy, ale i odmianą od zajęć plastycznych prowadzonych w pewnym domu starców. Niestety, to co wydawało się łatwe i przyjemne, komplikuje osoba zleceniodawcy...

niedziela, 24 listopada 2019

„Amber-Gold” Krzysztof Beśka (Wydawnictwo Oficynka)


Jeszcze jakiś czas temu, przy okazji recenzji „Szkarłatnej głębi” Krzysztofa Bochusa pisałam: „Polski rynek wydawniczy przyzwyczaił nas w ostatnich latach do ekspansji literatury z gatunku kryminał (…) Coraz intensywniej powieść kryminalna ewoluuje wykształcając nowe jej odmiany. Perełkę stanowi jednak nadal kryminał retro. Być może powodem takiego stanu rzeczy jest potrzeba znajomości przez pisarza nie tylko historii, ale i składających się na klimat epoki, w której chce osadzić fabułę swojej powieści, stosunków społecznych, kulturowych, politycznych, ekonomicznych. Jednym z nielicznych (nadal) autorów działających twórczo w tym zakresie jest Krzysztof Bochus (...)”. Jak najbardziej podpisuję się ponownie pod tą opinią, z tym że znane mi grono autorów kryminałów retro poszerzam o nowe nazwisko Krzysztofa Beśki. Powieść „Amber-Gold” wydana nakładem gdańskiego Wydawnictwa Oficynka jest pierwszą jego autorstwa, z którą dotychczas miałam okazję się zapoznać. A warto w tym miejscu wspomnieć, że nie jest to debiut literacki Krzysztofa Beśki, który jak czytamy w nocie wydawniczej, czy też chociażby w Wikipedii*, posiada pokaźny dorobek literacki - kilkanaście powieści kryminalnych i sensacyjnych, wiersze (wydane w oddzielnych tomach, ale i antologiach), opowiadania, piosenki, słuchowiska...

niedziela, 17 listopada 2019

„Rytuały wody” Eva García Sáenz de Urturi (Wydawnictwo MUZA)


„Rytuały wody”..., drugi tom trylogii Białego Miasta Evy Garcii Sáenz de Urturi i kolejne śledztwo profilera kryminalnego, inspektora Unaia Lópeza de Ayala zwanego Krakenem. Tym razem inspektor Wydziału Kryminalnego zmierzy się z kolejną serią morderstw, które mają znamiona rytualnych, ale wzorowanych na starych celtyckich obrzędach wody skupionych wokół zagadnienia płodności. Giną Ci, których ktoś uznał za niegodnych bycia rodzicem...
Mechanizm fabuły najnowszej powieści hiszpańskiej autorki jest paralelny do pierwszego tomu trylogii i wydaje się być zrozumiałym, że nie da się uniknąć ucieczek recenzyjnych do pierwszej jej części. I tak, mamy seryjnego mordercę, rytualne mordy nawiązujące symboliką do wierzeń i tradycji starożytnego ludu, no i oczywiście kapitalnie oddany klimat hiszpańskich miast i miasteczek. W dodatku kolejność wydarzeń powieści skomponowana jest w oparciu o schemat retrospekcji, a więc wydarzenia teraźniejsze z perspektywy bohaterów powieści przeplatane są z wydarzeniami przeszłymi. Ukazany jest w ten sposób ścisły związek przyczynowo-skutkowy między zdarzeniami odległymi na linii czasu o kilkadziesiąt lat.

„Chciwość” Marc Elsberg (Wydawnictwo WAB)


„(...) człowiek robi wszystko, aby zwiększać swoje indywidualne korzyści. Kapitalizm jest napędzany interesem własnym, chciwością”.


Berlin. Spotkanie ministrów spraw zagranicznych, które z uwagi na światowy kryzys gospodarczy zamienia się w szczyt z udziałem polityków, przedstawicieli banków centralnych i korporacji międzynarodowych. To właśnie na tym spotkaniu swój wykład ma wygłosić profesor Herbert Thompson, laureat Nagrody Nobla, żywa legenda, twórca modeli gospodarczych ukierunkowanych na zapewnienie dobrobytu jak najszerszej rzeszy ludności. Niestety w drodze na prelekcję ginie w wypadku samochodowym wraz ze swoim asystentem Willem Cantorem. Czy aby jednak to był tylko wypadek? Czy okoliczności zdarzenia nie poddają w wątpliwość tej wersji wydarzeń? Czy komuś zależało na śmierci profesora? A jeśli tak, to komu? Co takiego odkrył naukowiec, że ktoś gotowy jest zabić by nie ujrzało to światła dziennego?

„Niezbity dowód” Peter James (Wydawnictwo Albatros)

„Nie jestem wcale przekonany, czy niepodważalny dowód istnienia Boga, zakładając, ze coś takiego jest możliwe, rzeczywiście przywróciłby na świecie równowagę. Obawiam się, że efekt byłby odwrotny (…) . Sam pomyśl o konsekwencjach. Wśród wielu religii doszłoby do wrzenia, zapanowałby chaos. Desperacja. Ilu ludzi przez całe stulecia głosiło, że ich wiara jest jedyną ścieżką wiodącą do Boga? Woda na młyn dla fanatyków wszelkiej maści. Panika wśród tych, których życie opiera się na jakimś systemie wierzeń (…) Wśród wielu fundamentalistów zapanowałoby oburzenie, nazwaliby to bluźnierstwem”.


„Niezbity dowód” Petera Jamesa, to kolejna już w tym roku nowość wydawnicza, której lektura w zupełnie naturalny sposób przywodzi na myśl porównanie do Dana Browna i jego dorobku literackiego. Historia z mocno osadzonym elementem spiskowym, odwołania do tematyki religijnej, w szczególności kwestii od zawsze budzącej kontrowersje społeczne, religijne, czy nawet filozoficzne: czy Bóg istnieje, jakie są dowody na istnienie Boga? Trudny temat, lektura książki zaś mogąca budzić niezdrowe emocje i sprzeciw, w szczególności wśród religijnych społeczności monoteistycznych. „W jakiej sytuacji znalazłyby się wszystkie religie abrahamowe? Czy to Bóg katolicki? Anglikański? Bóg judaizmu? Islamu? A co z hinduizmem? Sikhizmem?”. Czy dla mniej lub bardziej ortodoksyjnych wyznawców religijnych taki dowód jest w ogóle potrzebny?